wtorek, 16 sierpnia 2022

Jak kłaść tkaninę ściółkującą/agrowłókninę ?

                                     Jak kłaść agrotkaninę, (agrowłókninę)? Poza informacjami podstawowymi, po co takie działania robocze, również krok po kroku omówienie/opisanie każdego z etapów. To ten rodzaj pracy ogrodowej, która wykonana właściwie, będzie profitowała przez wiele lat. Co nieco wysiłku fizycznego z motywacyjną myślą, że przez kolejnych cztery, a może nawet pięć sezonów nie będziemy wyściełanej miejscówki musieli pielić, ponieważ nie będzie ona wymagała takich nakładów pracy. Tutaj przykład,

Prace ogrodnicze 
Jak kłaść tkaninę ściółkującą/agrowłókninę?

gdzie część przedogródka została wyłożona agrotkaniną i wysypana korowymi 'chipsami'; brak roślin i nie ma planu na ich posadzenie. Pod koniec września mam w planie kładzenie agrotkaniny w tej części ogrodu, gdzie rośnie wiele bylin i krzewów, będą więc informacje jak 'działać, aby obecność tego materiału sprzyjała  rozwojowi roślin. 

                            Nie będę tutaj Państwu sugerowała, 'co' do kładzenia na ziemię jest lepsze. Agrowłóknina vs agrotkanina?  Na materiał korowina, czy grys? Ze swojej strony mogę napisać tyle, że włókna używane we właściwych proporcjach i w miejscach, przy odpowiedniej technice, będą kilka sezonów rewelacyjnie

się sprawdzały. Zawsze na wierzch wybieram to co dała nam natura - korowinę, kiedy trzymana w ryzach, spełnia wiele użytecznych funkcji.

NIE dla okrywania agrowłokniną/agrotkaniną w 100% ogrodowych przestrzeni. W wielu miejscach wystarczy ściółka, korowina, albo szyszki - materiały naturalne, które się rozkładają, użyźniają podłoże, a gdy przerzedzą, czy zaczynają wyglądać nieestetycznie - nadają się już tylko do kompostownika, bez trudu możemy je zgrabić, czy zebrać łopatą, rośliny obsypać świeżą ziemią i zastąpić nową ściółką. Wiele z ozdobnych roślin w naszych ogrodach posiada pełzające, czy częściowo rozrastające się na zewnątrz korzenie/kłącza - kładąc wokół nich agrowkłoknię, blokujemy ich naturalne procesy, poza tym, w większości przypadków roślina tracąc bezzasadnie substancje odżywcze i energię 'wygrywa' i przebija materiał ... a nie o to w tym wszystkim chodzi.

Stan początkowy. Nierówności, kamienie, rośliny do przesadzenia

Agrotkanina/agrowłóknina w naszych zielonych przestrzeniach, miejmy pewność, że będą spełniały funkcje takie jak: 

* W wytyczonej i właściwie przygotowanej miejscówce - ograniczą rozwój chwastów bez konieczności pielenia, czy stosowania herbicydów.

* Na stanowiskach zbyt nasłonecznionych zapewnią roślinom lubiącym takie wystawy ochronną warstwę, gdzie zostanie zmniejszone wyparowywanie wody, również odpada odchwaszczanie, a zimą ochronna kołderka przed przemarzaniem części podziemnych.

* Maty przy zmniejszeniu transpiracji, jednocześnie bez żadnych problemów przepuszczają wody opadowe/wodę z konewki. Teren, gdzie na wierzchu korowina, to gdy ulewa zatrzymanie w chipsach część wody, po czym ta powoli wyparowuje, ale większość jej  cząsteczek trafia do podłoża - w czasie globalnych problemów związanych z brakiem równowagi hydrologicznej, to bardzo cenne krople wody.

* Materiały rozłożone wokół odpowiednich gatunków roślin, wzmacniają ich systemy korzeniowe i zwiększają ich wytrzymałość na negatywne działanie warunków klimatycznych. Przyczyniają się do szybszego wzrostu plantów, redukują ich podatność na choroby i szkodniki.

* Zabezpieczają przed nadgniwaniem/gniciem nisko rosnących owoców

Wybranie części ziemi. Optymalnie 8 do 10 cm głębokości

 Kładzenie agrotkaniny, działania robocze. Wymierzyłam 'poletko', które miało zostać wyłożone materiałem i wysypane korowiną. Długość 6.40 metra, przy zmienne szerokości od 0.8 metra do najwęższego miejsca 0.35 metra. Zakup agrotkaniny, kotwic mocujących i korowiny. Pan w sklepie ogrodniczym był na tyle miły, że sam wrzucił na wózek pięc 40 litrowych worków z chipsami, zapewniając mnie, że 'na pewno wystarczy'. I miał rację.
                                 W trakcie pracy potrzebowałam do użytku: szpadel, grabie, taczkę, wiadro na chwasty/do przenoszenia przesadzanych z bryła korzeniową roślin, miarkę budowlaną, nożyce, ostry nóż. Był też flamaster, którego nie użyłam, ponieważ ciemna agrotkanina w zielone pasy, one bardzo ułatwiły zadanie z przycinaniem odpowiednich odcinków.
                                  Najpierw wyplewiłam tę część 'pod folię', ponieważ wiedziałam, że część ziemi zostanie wybrana i przerzucona na inne miejsce ... a chwasty chwastami, wiadomo, należało się ich pozbyć. Wyzbierałam kamienie. Przesadziłam peonię i sukulenta w inne miejsca. I teraz najcięższy etap, ale każdy może go wykonywać w swoim tempie i przeznaczyć na niego tyle czasu, ile mu potrzeba - przerzuciłam około czterech taczek ziemi. Te 'górki' po drugiej stronie rozsypałam, rozgrabiłam. Dlaczego nie wystarczy wygrabić na płasko? Otóż, korowina wystająca ponad poziom podłoża szybko przez niesprzyjające warunki atmosferyczne zostałaby rozgarnięta, a zaraz potem wyłysiałe placki ' na agrotkaninie zaczęłyby ulegać sile wiatru, rozrywać się. A gdzie dziury i miejsca po rozerwaniu, tam sprzyjające warunki dla chwastów. Także wybranie ziemi na głębokość od 7 do 10 centymetrów, choć zrasza czoło potem, to ma sens.
Grabienie, wyrównanie podłoża
 
 Grabienie, wyrównanie podłoża. Gdy i ten z etapów zostanie wykonany jak należy, wyściełanie agrotkaniną wytyczonego przygotowanego miejsca, nie będzie trudne. Jak już wspomniałam, zielone pasy bardzo ułatwiły przycinanie odpowiedniej szerokości, (tam gdzie cięłam zawsze = pięć centymetrów, bo można je podwinąć i dopiero przytwierdzić, a co za tym idzie uniknąć strzępienia się materiału,. Na długość materiał był  za krótki, więc nie obyło się bez łączeń. Zanim całość przytwierdzimy na kilka sezonów, warto najpierw agrotkaninę ułożyć w odpowiedniej konfiguracji i 'na chwilę 'przycisnąć' kamieniami, dzięki temu mamy szansę sprawdzić, czy wszystko zostało odpowiednio dopasowane. Nie naciągamy 'na sztywno', zostawmy trzy do pięciu centymetrów luzu - ta osłona pracuje, musi dobrze funkcjonować w różnych warunkach atmosferycznych. Jest przecież wgłębienie, więc wysuwamy materiał na dwa do trzech centymetrów ponad podłoże na brzegach/ściankach. Gdzie miejsca łączeń, także podłóżmy z dziesięć centymetrów materiał pod materiał. Raz wykonana dobrze robota zaprocentuje na lata. 
Kiedy mamy pewność, że materiał został właściwie ułożony w małej niecce, przytwierdzamy do do podłoża kotwami. Na rynku ogrodniczym jest możliwość zakupy metalowych i plastikowych, dla mnie wybór był oczywisty. Tu są kotwy, które przetrwają niejedną tkaninę ściółkującą i nie są szkodliwe dla środowiska.
 
Tkanina ściółkująca
Zanim wbijemy pierwszą kotwę, rozłóżmy wszystkie. Dzięki temu będziemy wiedzieli, czy  ich wystarczy, czy zabraknie. Nie bawmy się we wbijanie i wyciąganie tych elementów mocujących. Każda dziura pozostawiona po kotwie, to zachęcające miejsce dla chwastów. A po to nasz cały trud, aby one nie wyrastały. Miejsca tkaniny ściółkującej po cięciu, podwinięte - tak je mocujemy; wiatr nie poderwie, nie będzie strzępił. 
                        Gdy agrotkanina jest na swoim miejscu, porządnie przytwierdzona, wysypujemy na nią korowinę. Teraz dokładnie widać po co było wybieranie ziemi,  rozgrabione 'chipsy' nie wysuwają się, nie będą przenoszone przez wiatr po całym ogrodzie. Będą wypełniały to niewielkie wgłębienie, nie będzie 'łysych placków'. To zwarta całość, która dzięki swojej prostocie ładnie się prezentuje i będzie wymagała minimalnych nakładów pracy w najbliższych sezonach. Być może będzie trzeba dosypać z 10 litrów korowych chipsów i je rozgrabić. 
Materiał ten powinniśmy układać, gdzie szerokość nie większa niż 1.20 metra. Dlaczego? Gdy po czterech, pięciu sezonach przebiją się gdzieniegdzie chwasty, z takiego odcinaka nie będzie trudno rozsunąć korowinę, wyjąć kotwy odrzucić materiał i wyplewić co trzeba (z korzeniami). Największy błąd to usuwanie chwastów bez korzeni. Po oczyszczeniu podłoża, ponownie zakrywamy je tkaniną ściółkującą i mocujemy kotwami w tym samym miejscu.
 
Pozostawienie do trzech centymetrów tkaniny  na ściankach wgłębienia
 
 
 
 

Sprawdzenie, czy wszystko odpowiednio rozłożyliśmy

 
 
 
 

 
Zachowanie regularnych odcinków pomiędzy kotwami mocującymi

 
 
 
 
 
 
Kotwy mocujące 

 
 
 
 
Przycięty materiał został podwinięty i będzie przymocowany kotwą

 
 
 
 
Łączone odcinki agrotkaniny z zapasem kilku centymetrów

 
 
 
 
Rozłożona i przymocowana tkanina ściółkująca

 
 
 
Korowina (5x40l)

 
 
 
 
Wysypywanie korowiną

 
 
 
 
Rozgrabienie, wyrównanie. Końcowy efekt.


 
 
 
 Prace ogrodnicze ( foto )
 
 
 
 
Przypisy:
https://www.vip-colors.com/2017/08/prace-ogrodnicze.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz