Kalamondin, (spolszczona nazwa kalamondyna), jest mieszańcem powstałym w wyniku połączenia kwaśnej mandarynki z kumkwatem japońskim (Citrus reticulata x Fortunella japonica).Roślina sadzona w gruncie, osiąga wysokość nawet do 2.5 metra. Jednak ze względu na brak tolerancji temperatur minusowych, nie wszędzie można pozwolić sobie na taką miejscówkę, stąd opcja
Philippine lime.eng
pielęgnowania (kwaśnej pomarańczy) w uprawie pojemnikowej, gdzie może mieć pokrój krzewiasty, albo malutkiego drzewka (wysokość od 0.5 do 1.2 metra). Cytrus ten kwitnie i owocuje bardzo satysfakcjonująco, nie dziwi więc, że często jest zapraszany do tarasowych, mieszkalnych przestrzeni
pod kątem zdobniczym. Jeśli chodzi o smak 'kwasota', ale i kalamondin znajduje swoich amatorów. Dojrzałe owoce można spożywać bezpośrednio po zerwaniu z 'drzewka', albo wykorzystywać je do przygotowania soków, dżemów, czy jako dodatek do owocowych sałatek. Uwaga!!! Granica między rośliną dekoracyjną, a użytkową przebiega na linii stosowanego nawożenia. Zanim skosztujesz owoców (kalamondyny), bądź świadomy, że sprzedawana w kwiaciarniach i w marketach ogrodniczych/budowlanych jest traktowana stricte jako roślina ozdobna. Często stosuje się na nich systemiczne środki ochrony roślin (przeciw szkodnikom) oraz retardanty (hamujące wzrost, by roślina była zwarta). Przyjmuje się, że owoce cytrusów, które były na krzaczku w momencie zakupu, nie nadają się do jedzenia. Należy je traktować jako ozdobę, a do celów kulinarnych wykorzystywać dopiero te, które roślina zawiąże i wyhoduje już u nas w domu (zazwyczaj po roku, gdzie w tym czasie była wymiana podłoża i roślina nawożona nawozami organicznymi).
Wówczas, poza użyciem owoców w kuchennych rewolucjach, nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy samodzielnie stworzyli z nich esencję zapachową, czy kosmetyki (!) Tak właśnie, wystarczy wykorzystać 'internety' i książki, znaleźć przepisy i stworzyć mydełko pomarańczowe, maseczki, tonik, szampon, czy cytrusowe perfumy.
W części środkowej i zachodniej kontynentu europejskiego, najobfitsze kwitnienie przypada na koniec jesieni, a co za tym idzie w przededniu wiosny roślina jest 'oblepiona' pomarańczowymi kulistymi owocami. Pośród panujących na zewnątrz szarości i minusowych temperatur, przyjemnie jest wrócić do domu i cieszyć oczy taką owocową pomarańczową energią na własnym drzewku. Cytrusa zimujemy w jasnym pomieszczeniu, gdzie temperatura pomiędzy 10, a 18°C, (bez zimnych nóg, to jest na stole, krześle, na styropianie). Wiosną, wynosimy na zewnątrz, gdy minie zagrożenie powrotu wiosennych przymrozków i temperatury dzień/noc będą w miarę stabilne (powyżej 14°C).
Raz jeszcze: Owoce można spożywać pod warunkiem, że roślina jest zasilana nawozami organicznymi dedykowanymi jadalnym roślinom owocującym - dział cytrusy.
Jeśli pielęgnujemy ją dla funkcji zdobniczej i używany zasilaczy do plantów ozdobnych, wówczas nie wykorzystujemy żadnej części kalamondina w kuchennych rewolucjach (!) A jeśli już jesteśmy przy temacie 'podkręcania' sił witalnych naszego 'doniczkowca', najkorzystniej, gdy regularnie
będziemy stosowali nawóz wieloskładnikowy przeznaczony dla cytrusów. Po zakończeniu owocowania, odczekajmy od 6 do 8 tygodni, ulokujmy roślinkę w nowym, niewyjałowionym podłożu i kilka dni po tym zacznijmy nawozić, (według wskazówek na etykiecie). W tym przejściowym okresie, utrata kilku listków, to proces naturalny. Jednak, gdy w sezonie na liściach znamiona chorobowe, zasuszone końcówki, ślady zgnilizny - powinniśmy zdać sobie sprawę, że nie dzieje się dobrze i trzeba reagować.
Pielęgnacja rośliny nie należy do szczególnie wymagających, pod warunkiem,, że już na starcie zajmiemy się nią w odpowiedni sposób.
Kalamondin, lubi słoneczne kąpiele. Także, czy na letnisku, czy w domu, powinna być wyeksponowana w jasnym miejscu. Prawidłowo przebiegająca fotosynteza, to duża gwarancja na to, że będzie
bogate kwitnienie, a co za tym idzie obfite owocowanie.
Pojemnik z odpływem o numer, dwa większy od bryły korzeniowej. Pierwsza warstwa drenaż, kilka centymetrów żwirku, (kamyków, kulek). Właściwe podłoże to: garść ziemi gliniastej, garść ziemi torfowej, dalej mieszanka organiczna, kompostowa (dwa razy więcej niż poprzednich) i na koniec do miksu garść piasku plus garść 'rozluźnicza'. Bedzie więc podłoże o delikatnie zakwaszonym pH, co (pomarańczy panamskiej) bardzo odpowiada.
Dostawy wody regularne, ale niezbyt obfite. Woda zawsze w temperaturze zbliżonej do tej, jaka panuje w otoczeniu rośliny. Stosujemy metodę 'na palca', dobrze przesuszona wierzchnia warstwa, podlewamy - nie po liściach, kwiatach, czy po owocach. Nie zostawiamy płynu w osłonce, czy na podstawku. Wodę dostarczamy rano, albo pod wieczór. Latem, częstsze podlewanie. Roślina nie lubi nadwyżek wody! 'Mokre nogi', to dwa kroki do zgnilizny, wdania się chorób grzybicznych i tracimy cytrusa na zawsze.
Czy to w formie krzewiastej, czy w piennej, jako karłowe drzewko - kalamondiny nie wymagają przycinania pędów po całości. Te wrastające do środka, niszczejące, chore, przesuszone, usuwamy w przeciągu całego roku. Można się pokusić również o usunięcie, któregoś z pędów, który 'zaburza' symetryczny pokrój, ale nie jest to konieczne.
Swoją przygodę z tą rośliną możemy rozpocząć od nasionka, albo dzięki ukorzenienie odcinków pędowych, czy przez szczepienie. Z nasion do owoców, to droga około czterech lat.
Philippine lime.eng
![]() |
| Citrofortunella microcarpa - Kalamondin, (Kalamondyna) - Citrus Mitis |
pielęgnowania (kwaśnej pomarańczy) w uprawie pojemnikowej, gdzie może mieć pokrój krzewiasty, albo malutkiego drzewka (wysokość od 0.5 do 1.2 metra). Cytrus ten kwitnie i owocuje bardzo satysfakcjonująco, nie dziwi więc, że często jest zapraszany do tarasowych, mieszkalnych przestrzeni
pod kątem zdobniczym. Jeśli chodzi o smak 'kwasota', ale i kalamondin znajduje swoich amatorów. Dojrzałe owoce można spożywać bezpośrednio po zerwaniu z 'drzewka', albo wykorzystywać je do przygotowania soków, dżemów, czy jako dodatek do owocowych sałatek. Uwaga!!! Granica między rośliną dekoracyjną, a użytkową przebiega na linii stosowanego nawożenia. Zanim skosztujesz owoców (kalamondyny), bądź świadomy, że sprzedawana w kwiaciarniach i w marketach ogrodniczych/budowlanych jest traktowana stricte jako roślina ozdobna. Często stosuje się na nich systemiczne środki ochrony roślin (przeciw szkodnikom) oraz retardanty (hamujące wzrost, by roślina była zwarta). Przyjmuje się, że owoce cytrusów, które były na krzaczku w momencie zakupu, nie nadają się do jedzenia. Należy je traktować jako ozdobę, a do celów kulinarnych wykorzystywać dopiero te, które roślina zawiąże i wyhoduje już u nas w domu (zazwyczaj po roku, gdzie w tym czasie była wymiana podłoża i roślina nawożona nawozami organicznymi).
Wówczas, poza użyciem owoców w kuchennych rewolucjach, nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy samodzielnie stworzyli z nich esencję zapachową, czy kosmetyki (!) Tak właśnie, wystarczy wykorzystać 'internety' i książki, znaleźć przepisy i stworzyć mydełko pomarańczowe, maseczki, tonik, szampon, czy cytrusowe perfumy.
W części środkowej i zachodniej kontynentu europejskiego, najobfitsze kwitnienie przypada na koniec jesieni, a co za tym idzie w przededniu wiosny roślina jest 'oblepiona' pomarańczowymi kulistymi owocami. Pośród panujących na zewnątrz szarości i minusowych temperatur, przyjemnie jest wrócić do domu i cieszyć oczy taką owocową pomarańczową energią na własnym drzewku. Cytrusa zimujemy w jasnym pomieszczeniu, gdzie temperatura pomiędzy 10, a 18°C, (bez zimnych nóg, to jest na stole, krześle, na styropianie). Wiosną, wynosimy na zewnątrz, gdy minie zagrożenie powrotu wiosennych przymrozków i temperatury dzień/noc będą w miarę stabilne (powyżej 14°C).
![]() |
| Citrofortunella microcarpa - Kalamondin, (Kalamondyna) - Citrus Mitis |
Raz jeszcze: Owoce można spożywać pod warunkiem, że roślina jest zasilana nawozami organicznymi dedykowanymi jadalnym roślinom owocującym - dział cytrusy.
Jeśli pielęgnujemy ją dla funkcji zdobniczej i używany zasilaczy do plantów ozdobnych, wówczas nie wykorzystujemy żadnej części kalamondina w kuchennych rewolucjach (!) A jeśli już jesteśmy przy temacie 'podkręcania' sił witalnych naszego 'doniczkowca', najkorzystniej, gdy regularnie
będziemy stosowali nawóz wieloskładnikowy przeznaczony dla cytrusów. Po zakończeniu owocowania, odczekajmy od 6 do 8 tygodni, ulokujmy roślinkę w nowym, niewyjałowionym podłożu i kilka dni po tym zacznijmy nawozić, (według wskazówek na etykiecie). W tym przejściowym okresie, utrata kilku listków, to proces naturalny. Jednak, gdy w sezonie na liściach znamiona chorobowe, zasuszone końcówki, ślady zgnilizny - powinniśmy zdać sobie sprawę, że nie dzieje się dobrze i trzeba reagować.
Pielęgnacja rośliny nie należy do szczególnie wymagających, pod warunkiem,, że już na starcie zajmiemy się nią w odpowiedni sposób.
Kalamondin, lubi słoneczne kąpiele. Także, czy na letnisku, czy w domu, powinna być wyeksponowana w jasnym miejscu. Prawidłowo przebiegająca fotosynteza, to duża gwarancja na to, że będzie
![]() |
| Citrofortunella microcarpa - Kalamondin, (Kalamondyna) - Citrus Mitis |
bogate kwitnienie, a co za tym idzie obfite owocowanie.
Pojemnik z odpływem o numer, dwa większy od bryły korzeniowej. Pierwsza warstwa drenaż, kilka centymetrów żwirku, (kamyków, kulek). Właściwe podłoże to: garść ziemi gliniastej, garść ziemi torfowej, dalej mieszanka organiczna, kompostowa (dwa razy więcej niż poprzednich) i na koniec do miksu garść piasku plus garść 'rozluźnicza'. Bedzie więc podłoże o delikatnie zakwaszonym pH, co (pomarańczy panamskiej) bardzo odpowiada.
Dostawy wody regularne, ale niezbyt obfite. Woda zawsze w temperaturze zbliżonej do tej, jaka panuje w otoczeniu rośliny. Stosujemy metodę 'na palca', dobrze przesuszona wierzchnia warstwa, podlewamy - nie po liściach, kwiatach, czy po owocach. Nie zostawiamy płynu w osłonce, czy na podstawku. Wodę dostarczamy rano, albo pod wieczór. Latem, częstsze podlewanie. Roślina nie lubi nadwyżek wody! 'Mokre nogi', to dwa kroki do zgnilizny, wdania się chorób grzybicznych i tracimy cytrusa na zawsze.
Czy to w formie krzewiastej, czy w piennej, jako karłowe drzewko - kalamondiny nie wymagają przycinania pędów po całości. Te wrastające do środka, niszczejące, chore, przesuszone, usuwamy w przeciągu całego roku. Można się pokusić również o usunięcie, któregoś z pędów, który 'zaburza' symetryczny pokrój, ale nie jest to konieczne.
Swoją przygodę z tą rośliną możemy rozpocząć od nasionka, albo dzięki ukorzenienie odcinków pędowych, czy przez szczepienie. Z nasion do owoców, to droga około czterech lat.
Przypisy:
Licencja: [CC-BY-SA 3.0 Deed]
https://en.wikipedia.org/wiki/Calamansi
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kalamondin
https://nl.wikipedia.org/wiki/Calamondin
https://www.vip-colors.com/2017/03/citrus-japonica-kumkwat-kumquat.html
Licencja: [CC-BY-SA 3.0 Deed]
https://en.wikipedia.org/wiki/Calamansi
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kalamondin
https://nl.wikipedia.org/wiki/Calamondin
https://www.vip-colors.com/2017/03/citrus-japonica-kumkwat-kumquat.html



.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz